Oferta wydawnicza - Książki
Tytuł: DZIEDZICTWO KULINARNE GÓRALI BUKOWIŃSKICH. Brzeźnica k/Żagania i okolice
Rodzaj książki: 
Opublikowane
Rok wydania: 
2010
Autor: 
Jadwiga Parecka
Opis: 

W ostatniej dekadzie wieku XX widoczna stała się moda na styl retro. Nie dało się tego uniknąć również w sztuce kulinarnej. Odżyły tradycje dawnej kuchni zarówno staropolskiej jak i regionalnej. Każdy region ma swoje potrawy, które z pokolenia na pokolenie są przekazywane. Zdarza się, że przepisy na te potrawy są modyfikowane i udoskonalane chociażby ze względu na pojawienie się w sprzedaży nowych produktów i przypraw.
Ziemię Lubuską po II Wojnie światowej zasiedlili przybysze z kresów wschodnich oraz z rożnych dzielnic Polski. Nastąpiło więc zderzenie rożnych kultur, co stało się Widoczne także w sztuce kulinarnej. Jedną z grup osiedleńczych są górale bukowińscy nazywani też góralami czadeckimi, którzy zamieszkali między innymi takie wsie w powiecie żagańskim jak: Brzeźnica, Stanów, Karczówka, Wichów i Marcinów. W 1969 roku mieszkańcy Brzeźnicy i okolicy jako pierwsi stworzyli zespół folklorystyczny „Watra”, by „ocalić od zapomnienia” bogaty folklor muzyczny, taneczny i tradycje przodków. Działalność artystyczna zespołu przyczyniła się do prezentowania tradycyjnych potraw świątecznych (wigilijna wieczerza, śniadanie wielkanocne) oraz potraw podawanych podczas wesel czy innych uroczystości rodzinnych. Tak więc receptury tych potraw zachowały się wiernie i w niezmienionej postaci. Czynnikiem wpływającym na taki
stan rzeczy jest również to, że święta spędzało się i nadal spędza w gronie rodzinnym, przyzwyczajonym do pewnych ustalonych tradycją zwyczajów. Gospodynie dokładały wszelkich starań, aby jak najlepiej zachować wszystkie utrwalone w pamięci wzory zwyczajowe i smakowe wyniesione z rodzinnego domu. Dzięki temu zestaw wigilijnych dań i potraw przygotowywanych na wielkanocne śniadanie przetrwał do czasów współczesnych w niezmienionej formie.
(...)
Jeśli chodzi o codzienną kuchnię górali bukowińskich to trzeba przyznać, że przez wiele lat była ona wstydliwie skrywana przed okiem sąsiadów, pochodzących z innych regionów. Słusznie obawiano się kpin ze względu na spożywane potrawy. Za dziećmi z rodzin bukowińskich w szkole często wołano mamaliga, „kisłe mleko” (mamałyga, kwaśne mleko), jako że mamałyga była podstawą wyżywienia tej grupy ludności.
(...)
Kukurydza stanowiła podstawę wyżywienia nie tylko na Bukowinie ale i w nowej „Małej Ojczyźnie”. Mamałyga zastępując ziemniaki i chleb często gościła na góralskich stołach jako dodatek do różnych potraw: mamaliga ze szpyrkami, z wajeśnicą, ze serem, z afynami (mamałyga ze skwarkami, z jajecznicą, z serem twarogowym, z jagodami).
(...)
Dietę wzbogacały owoce i warzywa. Owoce w zasadzie spożywano świeże. Jabłka i orzechy przechowywano przez całą zimę. Ze śliwek smażono powidła, które następnie w glinianych garnkach zapiekano w piecu chlebowym, by dobrze się przechowały do następnych zbiorów. Z warzyw najczęściej wykorzystywano fasolę, groch, kapustę, marchew, ogórki. Urozmaiceniem jadłospisu były grzyby, w które obfitowały okoliczne lasy.

Jadwiga Parecka