Oferta wydawnicza - Książki
Tytuł: Gawędy Żagańskie
Rodzaj książki: 
Opublikowane
Rok wydania: 
2009
Autor: 
Adam Stawczyk
Opis: 

Towarzystwo Przyjaciół Żagania oddaje w ręce czytelników Gawędy Żagańskie Adama Stawczyka – zmarłego w grudniu 2008 roku wieloletniego dyrektora Żagańskiego Pałacu Kultury. Gawędy były publikowane w latach 2004 – 2005 w „Tygodniku Żarsko-Żagańskim” – dodatku sobotnio-niedzielnym Gazety Lubuskiej. „Pamiętam jakby to było wczoraj – wspomina Sławomir Wójcik – gdy razem z Wojtkiem Warmuzem i Panem Adamem nagrywaliśmy cyklicznie Gawędy Żagańskie – Adama Stawczyka, wtedy Pan Adam powiedział do nas: «Wiecie co chłopaki, te gawędy to fajna sprawa. Gdy kiedyś umrę, to zostanie po mnie jakaś pamiątka dla potomnych»”.
Cieszyły się one (gawędy) dużym zainteresowaniem mieszkańców Żagania, myślę że i okolic. Przypominały minione zdarzenia z historii miasta, ich kulisy, postaci ludzi; opisywały ciekawe miejsca, a wszystko to w stylu gawędziarskim, często językiem minionej epoki, ze swadą, z dużą dawką humoru.
Towarzystwo Przyjaciół Żagania wystąpiło z inicjatywą zebrania tekstów gawęd w całość. Podjąłem się zredagowania książki, którą drogi czytelniku trzymasz w ręku. W miarę jak zagłębiałem się w lekturę gawęd, uświadamiałem sobie złożoność czekających mnie trudności. Począwszy od różnorodności tematycznej, poprzez zawiłości językowe – tak charakterystyczne dla wypowiedzi Pana Adama – mnogość opisów autentycznych zdarzeń, dat, nazwisk osób, a na zasadach gramatycznych i stylistycznych skończywszy. Przy takim nasyceniu tekstów datami, faktami, nazwiskami – często pochodzenia obcego – czy choćby wyrażeniami i zwrotami, które można znaleźć jedynie w słownikach, łatwo o pomyłki, nieścisłości, czy choćby zwykłe błędy drukarskie.
W trakcie zapisywania na elektronicznym nośniku informacji, rodziły się pomysły odnośnie redakcji. Pierwszy, żeby nie wrzucić wszystkich gawęd do jednego „worka”, lecz podzielić je na cztery części: pierwsza – Ludzie, druga – Miejsca, trzecia – Zdarzenia, czwarta – Inne. Każdej z gawęd nadałem tytuł. Z wyjątkiem czterech, mających tytuły autorskie: Dlaczego kocham Dorotę?, Nie mów a rób, Swędzenie i rozsypywanie, Mistrz Kepler znany na świecie. Gawęda Nasz „Wit Stwosz” nie była drukowana w Gazecie…, dysponowałem jej maszynopisem – ją również włączyłem do książki. Kolejny pomysł, trzeci, to sporządzenie skorowidza nazwisk osób, z Żagania i okolicy, występujących w tekstach; osób publicznie znanych, które przewinęły się przez życie Pana Adama Stawczyka w ten sposób, że postanowił wspomnieć o nich w gawędzie. Uczynił to z szacunkiem, uwielbieniem, z podziwem dla ich osobowości czy zasług.
W tekstach zachowałem oryginalny – znamienny dla byłego dyrektora Pałacu Kultury w Żaganiu – język: czasami zawiły, żonglujący słowem, czasami staroświecki, wymagający niekiedy wysiłku intelektualnego dla zrozumienia zawartej w tekście treści.

Edward Derylak